Poznańscy taksówkarze z Dworca Głównego wciąż oszukują klientów. Przekonałem się o tym na własnej skórze. Wczoraj udając cudzoziemca, wmieszałem się w tłum wychodzący z pociągu Berlin-Warszawa-Express i zamówiłem kurs do hotelu Andersia. Ile zapłaciłem? Prawie 30 złotych. Normalnie, pokonanie tej trasy powinno kosztować około 10 złotych. Na paragonie poraziła mnie odległość. Jadąc przez ulicę Ratajczaka pokonałem 8,3 kilometra!






